czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 4. ♥






Zanurkowałam i dotknęłam dna. Zawsze robiłam tak z moim towarzyszem. Uwielbialiśmy się ścigać, ale prawie zawsze dawał mi fory. Był świetnym pływakiem. Gdy dotknęłam dużego płaskiego kamienia odbiłam się od niego nogami i popłynęłam ku górze. Po chwili wynurzyłam się z przejrzystej wody.
- Długo się nie wynurzałaś.
- Chciałam dotknąć dna. – wytłumaczyłam
- Pięknie tu – pochwalił Harry
- To jedno z moich ulubionych miejsc. Jeżeli komuś je zdradzisz będę musiała cię zabić. – uśmiechnęłam się do niego
Podpłynęłam do brzegu i usiadłam na niewielkim skrawku trawy. Chłopak po chwili dołączył do mnie.
- Ile masz lat? – zapytał po chwili ciszy.
- 17 – odpowiedziałam zgodnie z prawdą
- A twoi bracia? Stefan i Damon?
Milczałam przez chwilę zastanawiając się co mu odpowiedzieć.
- Damon- 20, a Stefan – 17 – powiedziałam po chwili ciszy
- Stefan to twój brat bliźniak? – zapytał kiedy zorientował się, że mamy tyle samo lat
- Nie, to skomplikowane – ucięłam
Chłopak widząc moją niechęć do tego tematu nie drążył go dalej. Siedziałam po turecku patrząc przed siebie. Podziwiając piękno natury. Od dłuższego czasu dręczyło mnie pytanie: „Jak pozbyć się Damona z Mystic Falls?” Do głowy przychodziły mi tysiące pomysłów, ale żaden nie był idealny. Chłopak jest wysoko postawiony w tym mieście. Jako, że ma nazwisko Salvatore należy do rady gdzie może ingerować w losy miasta. Nie będzie łatwo się go pozbyć. Wzięłam głęboki oddech i jeszcze raz przemyślałam całą sytuację. Powoli traciłam nadzieję, że uda mi się coś wymyślić, aż w końcu wpadłam na świetny pomysł.
- Będziemy chodzić do jednej klasy? – przerwał moje rozmyślania loczek
- Co? – zapytałam zdezorientowana
- Liam jest właśnie ze Stefanem w szkole i załatwiają ostatnie formalności.
- Przecież oni są starsi od ciebie. – zwróciłam uwagę
- To nie znaczy, że mądrzejsi – wytknął mi język
Zaśmiałam się u wstałam ze swojego miejsca. Podałam rękę chłopakowi, którą chwycił. Pomogłam mu wstać. Niechętnie zwlekł się z miejsca. Przemoczeni do suchej nitki udaliśmy się powolnym spacerem do domu. Pół godziny później byliśmy na miejscu. Harry od razu poszedł do salonu, a ja poszłam do kuchni wziąć nam coś do picia. Po chwili do niego dołączyłam. W salonie zastałam przyjaciół Hazzy i mojego starszego brata Damona. Ostatni siedział zrelaksowany i przeglądał stary zeszyt oprawiony w skórę… Pamiętnik. Podałam loczkowi wodę, a sama podeszłam do ciemnowłosego i wyrwałam mu pamiętnik z ręki. Zaskoczony nie zdążył zareagować.
- Jest Stefan? – zapytałam nie dając mu dojść do głosu
- Tak – opowiedziała patrząc na mnie zniesmaczony.
Kątem oka zauważyłam, że reszta chłopaków przygląda nam się z zaciekawieniem.
- Może wyjdziemy? – zapytałam Damona, ale od przecząco pokiwał głową. – W takim razie gdzie Stefan? – kontynuowałam
- I ciebie również dobrze widzieć kochana siostrzyczko.
- Nie powinieneś czytać nie swoich rzeczy. – powiedziałam o pamiętniku
- Należy do mojego brata. – wskazał na zeszyt jednocześnie wyciągając po niego rękę
- To nie daje ci prawa do czytania go – powiedziałam twardo
- Co ty możesz wiedzieć? – zapytał wstając
- Jak możesz być tak arogancki i wygadany po tym wszystkim co zrobiłeś? – zapytałam z niedowierzaniem
- A ty jak możesz być tak odważna i głupia, żeby nazywać mnie arogantem? – opowiedział pytaniem na pytanie
- Gdybyś chciał mnie zabić to już dawno bym nie żyła.
- Tak to prawda. – przyznał
- Ale żyję. – syknęłam w jego stronę
- Jeszcze.
Spojrzał mi głęboko w oczy szukając w nich jakiegokolwiek zawahania, ale niczego takiego nie zauważył. Spojrzał niespodziewanie ponad moje ramię.
- Nowy obiekt westchnień? – zapytał głośno… zbyt głośno
- To akurat nie powinno cię interesować.
- Nie zaprzeczyłaś – powiedział uśmiechając się
- Zaprzeczam, zadowolony?
- Źle ci było w Paryżu przed ostatnie dwa tygodnie? Co ty tutaj w ogóle robisz?
- Nostalgia, czysta ciekawość i tak dalej.
- Jestem lepszy w dowcipnej ripoście, Caroline
- Nie wątpi. Stefan u siebie?
- Yeah – przytaknął niechętnie
Skierowałam się w stronę wyjścia. Udałam się do łazienki by wziąć orzeźwiający prysznic i zacząć realizować swój plan zemsty.

1 komentarz: